piątek, 3 lipca 2015

Czytelnicze nawyki [TAG]



Nie zliczę ile razy oglądałam lub czytałam ten TAG. Zna go chyba każdy lub wie o co chodzi. Blogerzy książkowi na ten temat mogą wypowiedzieć się najchętniej. Ja sama nie mam za dużo pomysłów, ale w końcu są wakacje to może wpadnę na coś fajnego. Ale teraz zaprezentuję wam ten TAG w kolejnej nowej odsłonie.

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Jeśli liczy się moje łóżko, podłoga i fotel to tak, ale tak naprawdę potrafię czytać wszędzie. Nawet jeśli ktoś wysłał mnie na Antarktydę to też bym mogła czytać nie zważając na zimno! Jednak nic nie pobije mojego kochanego pokoju w którym czyta mi się najlepiej. Bo istnieję tam tylko ja i moja lektura.

2. Czy używasz do książek konkretnych zakładek przeznaczonych do tego celu?
Oczywiście nie potrafię inaczej. Nie znoszę kiedy ktoś zagina rogi lu bazgrze ołówkiem tam gdzie skończył czytać to straszne. Po za tym niektóre zakładki są śliczne muszę sobie parę kupić. (Ktoś zna świetne stronki lub jakieś sklepy?) Ostatnio nawet uczyłam siostrę jak używać zakładek, a nie przypadkowych rzeczy, bo aż z tego wszystkiego zniszczyła mi książkę!

3. Czy musisz skończyć czytać na konkretnej liczbie stron lub na końcu rozdziału,a może w ogóle nie ma to znaczenia? 
Przeważnie musi to być koniec rozdziału, ale też kończę gdy mam jakąś okrągłą liczbę, bądź 5 na końcu. Inaczej gubię się i czytam cały czas coś w kółko. A to bywa denerwujące!

4. Czy pijesz lub jesz w trakcie czytania książki? 
Bardzo, ale to bardzo rzadko. Nie lubię tak robić, bo ostatnim  razem poplamiłam książkę sosem spaghetti. :D Takie coś jest nie wybaczalne.



5.Czy jesteś wielozadaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Tak bez problemów. Potrafię robić wiele rzeczy jednocześnie. Czasami śmiesznie to wychodzi gdy ktoś mnie o coś pyta kiedy czytam książkę, bo potrafię odpowiedzieć coś co było akurat czytam nie koniecznie realnego. :)

6. Czy czytasz jedną książkę raz czy kilka razy?
To zależy jaką. Są książki, które po prostu nie da się przeczytać kilka razy, a są takie do których bardzo miło się wraca. Jednak ja chcąc przeczytać wiele historii raczej czytam książki tylko raz chyba, że nie mam żadnej nowej. Co jest straszne



7. Czy czytasz w domu, czy gdziekolwiek?
Raczej w domu nie lubię czytać na ulicy czy nie wiadomo gdzie. Czasami czytam coś w szkole, ale to już muszę się strasznie nudzić.

8. Czytasz na głos, czy w myślach?
Ostatnio kiedy czytałam książkę na głos to bratu jego lekturę i dosłownie może jeden rozdział. Nawet nie pamiętam co to było, ale tak przez mgłę kojarzy mi się Kubuś Puchatek. Mogę się mylić. Zazwyczaj czytam sobie w myślach jest  to stanowczo wygodniejsze.


9. Czy czytasz na przód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
 Tak i to strasznie. Potrafię komuś zepsuć całą książkę choć jej nie przeczytałam. Bo ja mam swoje: co się stanie kiedy przeczytam ostatnie dwa rozdziały? Nic kompletnie nie prawda wynikają z tego takie sytuacje, że czasami nie chce mi się czytać dalej.

10. Czy zaginasz grzbiet książki? 
 Najgorsze to co może być! Zaginam i to tak, że potem strasznie patrzeć na ten grzbiet na półce.No, ale co ja poradzę, że czytając książki co mają po 600 i więcej stron nie da się inaczej.

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam. Jak wam się podobało? Może robicie coś podobnie jak ja? Dajcie znać w komentarzu. :)



2 komentarze:

  1. Taaak, też zaginam grzbiety.... Najgorsze, jak ksążka kiepsko zszyta, bo i strony mogą wypaść, a w ogóle strasznie muszę się pilnować, jak ktoś mi książkę pożycza.... Bo mi to nie przeszkadza, ale np. mama chętnie by mi za to uszy urwała... ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jedną taką książkę jest taka oczytana, że mało wiele i kartki zaczną wypadać. :( Ale co najgorsze nie mam jej jeszcze roku bardzo kiepski egzemplarz.

      Usuń

Jak już tu jesteś, to zostaw coś po sobie! To motywuje. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.