poniedziałek, 22 lutego 2016

[22]Niezgodna - Veronica Roth

"Ci, którzy chcą władzy i ją osiągają, żyją w ciągłym strachu, że ją stracą. "




Autor:
Tytuł: "Niezgodna"
Oryginalny tytuł: Divergent
Seria: Niezgodna
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Amber
Moja ocena:  4/10









Kto nie słyszała o serii „Niezgodna”, a otóż ja, przyznaje się do tego. Pierwszy raz ujrzałam tę książkę, kiedy koleżanka wręczyła mi mówiąc - "Masz przeczytaj". Nie wiedziałam kompletnie nic o tej książce. Moje lenistwo nawet nie pozwoliło mi przeczytać żadnej recenzji :( . I teraz cieszę się z tego, że nie miałam żadnych uprzedzeń co do książki więc z ciekawością zabrałam się do lektury. No, ale rozczarowałam się na początku nudziły mnie opisy tej jej frakcji (altruizm, erudycja, serdeczność, prawość i nieustraszoność) i jej spokojnego życia głównej bohaterki. Chociaż zaciekawił mnie jeden wątek, a mianowicie to, co jest za murem, ogrodzeniem. Akcja rozwija się w zasadzie dopiero, wtedy gdy Beatrice (główna bohaterka) wybiera frakcje-nieustraszoność. Na początku nie daje sobie zbytnio rady. Jednak z czasem się przyzwyczaja i staje się coraz lepsza, ale w każdej książce musi być wątek miłosny... Poznaje instruktora -"Cztery". Nie zdradzę żadnych szczegółów ich znajomości, ale w niektórych momentach jest ciekawie.
Co tu więcej pisać książka trochę przypomina mi „Igrzyska śmierci". Można by tu stwierdzić, że trzeba się odważyć i wyjść poza szereg. Rutyna może i jest dobra, ale czasami trzeba się wyłamać ze schematu jak Tris, która opuszcza rodzimą frakcję altruizm, bo wie, że tam nie pasuje, że nie pasuje nigdzie... Książka, która cieszy się dość dużą popularnością, jednak mnie nie przekonała, jest zaledwie taka sobie. Oczekiwałam, że będzie się coś więcej działo, a tu nic. Jedynie pod koniec zaczyna się walka, giną ludzie, wychodzą na jaw prawdy skrywane przez eurydytów. Co mogę jeszcze tu dodać? Książka spodoba się raczej niedoświadczonym czytelnikom, ci, którzy już trochę czytali z pewnością stwierdzą, że jest to słabe. Tak naprawdę ta trylogia powinna się skończyć po tej części, ale nie są jeszcze dwie. I są jeszcze gorsze od tej. Może jedyne co ratuje tę książkę to, to, że ciągle się martwimy o to, czy nasza Tris przejdzie przez wszystkie etapy szkolenia, czy nie zostanie bezfrakcyjną.

Fabuła kręci się wokół romansu Tris z Cztery i jego tajemnicy. Kim tak naprawdę jest, dlaczego wybrał tę frakcję czy też, dlaczego wszyscy mówią do niego cztery. Bardzo wkurzająca rzeczą jest ciągła głupota głównej bohaterki oraz to, że ufa niewłaściwym osobom.

Jeśli mam polecić tę książkę to tylko jakimś czytelnikom, którzy dopiero początkującym innym stanowczo ogradzam. Nie bierzcie do ręki tego świństwa, bo inaczej o tym nie można mówić, pisać.


P.S.
Zapraszam Was do tej grupy:klik<---

24 komentarze:

  1. Jak ja nienawidzę tej trylogii! Masakra totalna! I zgadzam się, bohaterka była tak głupia, że aż brak słów.
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie była spoko. Może nie jest to literatura szczególnie wybitna, ale przyjemnie spędziłam przy niej czas.
    Buziaki:*
    http://www.lekturia.blogspot.com/

    PS Spawdź jeszcze raz tekst. Masz kilka błędów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust. ;) Sprawdzę, pisane na szybko więc się nie dziwię. :P

      Usuń
  3. Rzeczywiście książka jest w niektórych miejscach trochę podobna do "Igrzysk Śmierci", ale mi bardzo spodobał się wykreowany przez autorkę świat. Na moją ocenę wpłynęło również zakończenie, gdyż z takim rozwiązaniem raczej nie spotyka się często w książkach młodzieżowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym, że zakończenie tej książki było inne niż wszystkie, może i podobna do Igrzysk niestety mi się nie spodobała. :/

      Usuń
  4. Film oglądałam i bardzo mi się podobał (tu stanowczo nie mam nic do zarzucenia). Książki nie czytałam i szczerze nie śpieszy mi się do zapoznania się z nią. Słyszałam już wiele negatywnych opinii na jej temat, a dodatkowe porównania do "Igrzysk...", które uwielbiam, tym razem mnie zniechęcają, bo obawiam się, że książka może mi w jakiś sposób zniesmaczyć "Igrzyska śmierci". Tak więc na razie podziękuję :)
    Pozdrawiam!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film zdecydowanie jest lepszy od książki, tak więc jeśli obejrzałaś film to już nie czytaj książki, bo ci się to kompletnie nie opłaca. :P

      Usuń
  5. Nie czytałam i raczej nie przeczytam, bo film oglądałam i średnio mi się podobał.
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham cię normalnie. W moim środowisku jestem jedyną osobą nie lubiącą tej serii. Ani film ani książka nie były powalające.
    Buziaki siostro!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, spędziłam całą trzecią klasę z koleżankami, które się tym zachwycały. :/ Buziaczki :* :* :*

      Usuń
  7. Też jej nie lubię tej serii. Książka wogóle mi się nie podobała a film również do mnie nie przemówił.
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film był taki średni, są lepsze. :D

      Usuń
  8. Ja również nie przepadam za tą trylogią. Pierwsza część była dla mnie dosyć znośna, ale kolejne dwie to już porażka. W ogóle nie przypadły mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszej części to, to coś powinno się skończyć. :/

      Usuń
  9. Jesteś najlepszym człowiekiem na świecie.
    Wszyscy tak się podniecają, jakby ta seria była ich matką albo kochanką. "Igrzyska" wypadły średnio, "Niezgodną" lubię jeszcze mniej. Niedługo chcę przeczytać "Wierną" (tak, wiem, co się tam wydarzy). No i "Cztery" spoczywa na półce. Ale jestem naprawdę powoli zniesmaczona nastolatkami, którzy pragną obalić złych dorosłych i uważają się za takich super hiper nieustraszonych, a potem i tak są armią, bo tak. No i jakimś cudem tworzą fajne wojsko albo pomaga im jakaś organizacja.
    Rzyyyyyyygaaamm...
    Jakaś masakra, chociaż miała swoje dobre momenty.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem są dobra momenty, ale niestety więcej jest tych złych. Chyba nie którzy mają zbyt mało odczynienia z książkami, a myślą, że jak coś jest dobrze wypromowane to jest to genialne. A wcale tak nie jest. :/ Poza tym "Wierna" ma najgorszą śmierć ever jak już to przeczytasz to wybuchniesz śmiechem, bo naprawdę masakra.

      Usuń
  10. Wszyscy strasznie ekscytują się tą trylogią, a ja jeszcze niestety nie miałam z nią do czynienia. Co prawda miałam zamiar ostatnio wypożyczyć ją z biblioteki, ale jednak zdecydowałam się na "Dary anioła" :D

    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze zrobiłaś! DA to świetna seria nie to co to! :D
      P.S Zobaczysz jak pokochasz Jace <3

      Usuń
  11. Ja mam mieszane uczucia. Ogólnie trylogia jest baaardzo średnia - a już na pewno jej kulejący styl, napisany bardziej jak scenariusz filmowy. Natomiast nie zgodzę się z tym rażącym podobieństwem do "Igrzysk Śmierci": fajnie pisała o tym Gosiarella przy okazji postu o książkach "identycznych jak Zmierzch". I tak jak nie każda książka o wampirach jest kopią Zmierzchu, tak nie każda dystopia/antyutopia została ściągnięta z Igrzysk ;). W "Niezgodnej" fajny jest na przykład brak trójkąta miłosnego, dość dużo akcji (czyta się to to bardzo szybko) no i Cztery - okej, Cztery serio jest fajny :3. Ale rzeczywiście to taki przykład literatury młodzieżowej niższych lotów - a już na pewno nie ma takiego rozbudowanego przesłania jak książki Suzanne Collins.
    Pozdrawiam serdecznie :*
    www.bookish-galaxy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się rozpisałaś. :) Nie widzę tu żadnego podobieństwa do "Igrzysk", ktoś kto to pisał musiał być chyba po drugiej stronie lustra tam gdzie jest to bardzo dobrą i uznaną trylogią. Po pierwsze to "Igrzyska śmierci" są świetne nie da się tego opisać słowami, a to? To ewidentnie zalicza się do literatury średnich lotów.

      Usuń
  12. A ja tam lubię tę trylogię :D Nie jest jakimś moim ulubieńcem, ale mam do niej pewien sentyment i tak jakoś... lubię :D Bo lubię Cztery xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha chyba Cztery był jednym z niewielu fajnych bohaterów tej trylogii. :P

      Usuń

Jak już tu jesteś, to zostaw coś po sobie! To motywuje. :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.